Ponieważ doceniamy fakt, że wielu z was dzieli się z nami wynikami swoich prac, chcemy wspierać wasze dzieła i doceniać waszą kreatywność w inny sposób niż tylko publikując je na Facebooku. Dlatego też poprosiliśmy już niektórych z was o krótki wywiad.

Z zebranej wikliny można stworzyć piękne dynie, które wystarczy powiesić!
W dzisiejszym wywiadzie chcielibyśmy przedstawić Wam Lenkę, która zakochała się w pięknie rękodzieła i dziś produkuje piękne szyte dekoracje do domu.
Piękne jesienne dekoracje wykonane z żołędzi zebranych podczas spaceru
Zacznijmy od przedstawienia się.
Nazywam się Lenka Vašátková, pochodzę z Hawierzowa, a od 14 roku życia mieszkam w Górach Orlickich, pełnych świeżego powietrza i pięknej przyrody. Moje dzieci wyfrunęły z gniazda, więc 90% czasu poświęcam pracy, w której czuję się całkowicie u siebie, spełniona i szczęśliwa. W swoim życiu przeszłam przez wiele różnych prób zbudowania czegoś „na swoim”, od sprzedaży rozmnożonych kwiatów po bardzo interesującą finansowo sprzedaż diamentowej biżuterii. Nigdzie jednak nie mogłem się odnaleźć. Tylko raz – 2014 rok – był dla mnie punktem zwrotnym. Uległam urokowi handmade i od tego czasu realizuję pomysły, tworzę nowe projekty, nie jem, nie śpię, nie imprezuję, tylko robię to, co mnie spełnia.
Czy możesz przybliżyć nam swoją twórczość? Czym się zajmujesz?
Ponieważ jestem w pełni zaangażowana w sztukę handmade od 8 lat, oczywiście przeszłam przez wiele różnych etapów konkretnych produktów. Na początku były to obrazy, potem zaczęłam szydełkować czapki, swetry, szaliki, aż przeniosłam się z szydełkowania na maszynę do szycia i jestem w tym do dziś. Obecnie tworzę głównie akcesoria do domu, takie jak kosze, kosze na chleb, podkładki, torby do pieczenia, dywaniki, a czasem rozgałęziam się na akcesoria modowe, gdzie tworzę torebki, letnie kapelusze, paski. Dla odmiany lubię również tworzyć breloczki, portfele, etui na telefony komórkowe i inne z wegańskiego papieru, gdzie zafascynowało mnie ręczne szycie ściegiem siodłowym. Jednak zawsze uwielbiam wracać do tworzenia produktów dla pięknego i przytulnego domu, a są to głównie kosze i podkładki.
Kiedy zaczęłaś tworzyć i co Cię do tego skłoniło?
Jak wspomniałam w 2014 r. Zrobiłam na drutach swój pierwszy sweter. Zobaczyła go moja przyjaciółka i od razu skierowała mnie na Fler.cz. Wystawiłam go, sprzedałam i tak rozpoczął się 8-letni maraton. Maraton, który mam nadzieję nigdy się nie skończy.
Czy możesz przedstawić nam metodę, której używasz do tworzenia swoich produktów?
Metoda tworzenia koszy i podkładek jest, można powiedzieć, dość prosta – szycie. Ale – to nie tylko szycie, to długa walka z maszynami do szycia, walka z regulacją maszyn, aby produkty były idealne, walka z nićmi, walka z materiałami. Wokół jest strasznie dużo wszystkiego, co sprawia, że zwykłe szycie staje się szyciem z maturą.
Czy tworzenie podkładek i babeczek to Twoja praca czy hobby?
Tak, dziś jest to moja praca. To praca, którą kocham.
Skąd czerpiesz inspirację do swojej pracy?
Oczywiście czerpię inspirację z rzeczy, które mnie otaczają. Lubię łączyć kolory, które widziałem gdzieś na zdjęciu, w sklepie, w magazynie, w telewizji. Krótko mówiąc, wszędzie widzę inspirujące kolory, kształty, formy. A potem tuż przed zaśnięciem łączę je w głowie w konkretny produkt. Na przykład czapki powstały przez zabawny zbieg okoliczności, kiedy mój siostrzeniec musiał przyjść do szkoły ubrany w coś, co było w bajce Trzy dziadki do orzechów dla Kopciuszka. Zafarbowałam nieudaną babeczkę na brązowo, nałożyłam na nią kilof i liść, włożyłam mu na głowę i poszedł jako dziadek do orzechów. Moja nocna wyobraźnia przed snem natychmiast podsunęła mi pomysł, aby zrobić kapelusz z orzeszka – i już go nie było. Kreatywność nie zna granic, a ja prawdopodobnie stałam w pierwszym rzędzie 🙂
Ile mniej więcej czasu zajmuje przygotowanie jednego nakrycia?
Jeśli liczę czas ze wszystkim, to około 40 minut.
Czego potrzebujesz do produkcji?
Do produkcji potrzeba wielu produktów, od lin, nici, etykiet, wielu drewnianych akcesoriów, dodatkowych nici po maszyny do szycia i haftu. W tej chwili mam ich 7 i każdy robi swoje. Każda robi coś innego.
Czy tworzysz również na zamówienie według pomysłów klienta?
Tak, ostatnio głównie podkładki. Nie jestem w stanie stworzyć wszystkich wariantów kolorystycznych, które ludzie mają w swoich domach i po to tu jestem, aby doradzać, wybierać, projektować i tworzyć. Nie wszystko da się połączyć, ale zawsze staram się znaleźć wszystkie alternatywy, aby zadowolić klienta. I w większości przypadków mi się to udaje.
Czy masz jakieś plany na rozszerzenie swojej pracy w przyszłości?
Nie wiem, czy możliwe jest rozszerzenie mojej pracy z linami, nie sądzę, że jest wiele rzeczy, które nie zostały wymyślone z tego materiału. Dla mnie osiadanie, udoskonalanie i posuwanie się naprzód jest możliwe tylko poprzez kolorowanie. Pod tym względem prawdopodobnie pozostanę w miejscu i będę rozszerzał tylko wariacje kolorystyczne.
Gdzie mogę kupić produkty?
Wszystkie produkty można zobaczyć na stronie internetowej www.ledova.cz.
Czy jest coś jeszcze, co chciałbyś powiedzieć naszym czytelnikom, a o czym nie wspomnieliśmy?
Chciałbym życzyć wszystkim spokojnych dni pełnych miłości, spokoju ducha i wzajemnej tolerancji.




































